Źródła Wirtualnej Polski przyznają, że poziom korupcji w Ukrainie jest wyższy niż kiedykolwiek, ale jednocześnie ostrzegają: metody stosowane przez biuro antykorupcyjne (NABU) nie gwarantują skazania winnych. Mogą natomiast pogrążyć kraj w chaosie.
Lojalne media, organizacje antykorupcyjne i kilku deputowanych budujących karierę na walce z korupcją tworzą wspólny front, wskazując winnych, zanim zapadną wyroki.
– W adwokackich kręgach ironizujemy, że NABU to taka sieć społecznościowa. Kiedy mają coś mocnego, ale nie mogą tego udowodnić, przekazują materiały "swoim" mediom albo deputowanym, żeby wywołać społeczną reakcję – mówi Wołodymyr Bogatyr, prawnik często broniący polityków.
Według oficjalnych statystyk w ciągu 10 lat istnienia śledztwa NABU i SAP objęły 71 deputowanych. Jednak wyroki skazujące nadal są rzadkością.
– Daleki jestem od nazywania deputowanych klasą o wysokich standardach moralnych. Doszliśmy do sytuacji, kiedy na Zachodzie mówi się już nie o korupcji, tylko o istnieniu mafijnego syndykatu w ukraińskich władzach. To porażające, ale zalew kompromitujących materiałów nie jest walką z korupcją. To próba wpływania na politykę i podburzenia społeczeństwa – uważa Bogatyr.
Dla wielu atakiem na NABU i SAP była ostatnia decyzja Rusłana Krawczenki na stanowisku prokuratora generalnego. Zanim pod osłoną nocy uciekł z Ukrainy, podpisał zarzuty m.in. dla Semena Krzywonosa, dyrektora NABU. Miały one związek z dwiema historiami z odległej przeszłości.
Pierwsza dotyczyła próby kupienia głosów studentów podczas wyborów w 2008 r. Żeby uniknąć kary, Krzywonos miał wtedy nakłonić samotną matkę, by uznała jego ojcostwo dziecka. Kiedy otrzymał amnestię, zwrócił się do sądu o zaprzeczenie ojcostwa na podstawie testu DNA. Inny epizod miał mieć miejsce w 2014 r. i dotyczyć próby wyłudzenia łapówki oraz machlojek z ziemią.
– W roku 2026 żadnej mocy prawnej te zarzuty nie miały. Były przedawnione. Była to tylko zemsta polityczna. Jeśli jest odpowiedzialność Krzywonosa, to jedynie moralna – uważa Wołodymyr Bogatyr.

Кримінальне законодавство враховує мету, мотив і спосіб учинення правопорушення, розмір завданої шкоди, кількість співучасників та інші характеристики протиправної поведінки. Водночас мова, якою формується, виражається та реалізується кримінально протиправний умисел, самостійного правового значення не має. Такий підхід видається непослідовним на тлі сформованої практики мовного контролю.
В Україні система публічних закупівель стала формальною оболонкою: держава не бачить повного обсягу витрат, а переважна більшість процедур, які називають конкурентними, не є такими по суті. При цьому офіційна статистика радше маскує наявні проблеми, ніж дає основу для їх усунення, що є прямим викликом євроінтеграції.
Наприкінці 2026 року міжнародну правничу спільноту очікує подія, значення якої важко переоцінити. Вперше за багато років орган, який є єдиним механізмом правового захисту особи від зловживань каналами Інтерполу, оновлюватиметься одночасно й у повному складі.